Małgorzata Teresa Suchanowska

RADNA MIASTA LUBLIN

Gigantomania prezydenta Żuka

, 28 czerwca 2014

Nie zrozumiałe dla mnie mieszkanki Lublina są decyzje podejmowane przez Prezydenta, wydaje się że jest to uprawianie jakiejś „gigantomanii” czy to świadczy o kompleksie tej władzy?

Likwidacja targowisk, ogólnie dostępnej przestrzeni publicznej szeroko służącej mieszkańcom Lublina, komponujących się w dolinie Podzamcza, nie ma nic wspólnego z „porządkiem” głoszonym we wszystkich mediach przez Prezydenta i jego rzeczników. Przez 8 lat jest tworzony plan zagospodarowania przestrzennego tego miejsca. Jego brak jest wielkim nieporozumieniem i powodem uniemożliwienia nawet doraźnych remontów co charakteryzuje się widocznym bałaganem Likwidacja miejsc pracy kupcom, którzy sami sobie je stworzyli, a również możliwości zakupu ekologicznych świeżych i tanich produktów przez mieszkańców jest daleko nie przemyślaną decyzją władzy. Proszę więc o rozwagę i przygotowanie w tej sprawie Konsultacji Społecznych w których mieszkańcy i kupcy mają prawo się wypowiedzieć. Planowana hala targowa, przestrzeń zamknięta, boksy handlowe płatne, uniemożliwią wielu handlującym byt i opłacalność.

Ta planowana hala jest sprzeczna z architekturą zabytkową naszego miasta.
Dla przykładu przytoczę wytyczne dla Podzamcza:
„Jest to obszar pierwotnych rozlewisk Czechówki, następnie dawnej Dzielnicy
Żydowskiej ( z XIV – XVI w.) zburzonej w latach 40.XX w, a zarazem fragment doliny wiążącej dwa najstarsze historycznie rejony miasta: wzgórze Czwartek z reliktami osadnictwa z V-VI w, z jedną z najstarszych świątyń Lubelszczyzny – kościołem św. Mikołaja, ze Wzgórzem Zamkowym z Zamkiem sięgającym XII wieku.

Teren ten wymaga przemyślanego na podstawie konsultacji społecznych programu i planu zagospodarowania. W programie powinny znaleźć się obiekty szczególnej dla miasta rangi kulturowej, jedyne w swoim rodzaju. Zarazem nie za wielkie kubaturowo, aby nie niwelować historycznego i krajobrazowego efektu doliny wiążącej dwa wzgórza. Znaczną część terenu powinny wypełniać tereny pięknie zakomponowanej zieleni, w większości niskiej „łąkowej” – zgodnie z naturalną genezą miejsca – zieleni. Tak trudne warunki kulturowe i krajobrazowe wymagają szczególnego podejścia do projektu.

Już wyniki Konkursów budzą zdziwienie, ponieważ zakładają zabudowę tego trenu, obiektami wielko-kubaturowymi, w sposób wyjątkowo monotonny, dający możliwość budowania tego co sobie zażyczy inwestor. Podobno projekt planu jeszcze bardziej pogłębia takie podejście pokonkursowe do tego fragmentu miasta. Nie jest konsultowany nawet z Radą Miasta i Konserwatorem Zabytków.

Koncepcja likwidacji targowiska przy Ruskiej jest wielkim nieporozumieniem, a zaproponowany ciężki , dwukondygnacyjny budynek zupełnie nietrafiony w charakter tego miejsca. Może to takie „wielkomiejskie wyobrażenia o mieście” – a może nasze prowincjonalne kompleksy? W Wiedniu jest „targowisko koszyczkowe” prawie w centrum i nikt się go nie wstydzi.